blekmurka blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 3.2004

    Nie moge spać.

    Całkowicie dość.
    Nie wiem jak tak może być, że każdy nowy dzień wstaje coraz to gorszy…
    Pogłębiające się niezrozumienie ze strony otoczenia.
    Trudno powiedzieć jak wielu ludzi miało podobne problemy do tych moich. Często mam wrażenie, że blekmurkowe są całkiem odmienne od tych, które nękają przeciętnego człeka w moim, czy innym wieku. Może nie gorsze, nie trudniejsze? Jednak na pewno nie łatwiejsze. Takie troszeńke… inne. Bo ja wciąż myślę nad ucieczką z więzienia :/

    Obejrzałam dziś „Hrabiego Monte Christo”… ot taki sobie filmik, wersja najnowsza z kręconych dotychczas. Cała historia i jej ukazanie tak jakby mnie urzekły. Rewelacyjne sceny z pobytu w twierdzy… „Nudne, potem będzie ciekawsza akcja, jak się uwolni” – rzekł ktoś obok mnie. Dla mnie jednak te minuty podczas których mogłam dzielić przeżycia z zamkniętym w lochu (jak mu tam było?) :) ….. hmmmm niewinnym skazańcem :] były najbardziej niesamowite. Zamknięty tak długo, sam ze sobą, popadał w obłęd. Nie mógł poczuć wolności, której tak bardzo pragnął. A w celi były kraty. Z czyjąś pomocą nawet mógł dojrzeć przez nie niebo… bo po długim oczekiwaniu pomoc nadeszła. Wykopany kanał połączył dwóch bohaterów, którzy dalej, ale już wspólnie przez kolejne wiele lat marzyli o wolności. I kopali sobie, kopali :] w przerwach poznawając się wzajemnie, ucząc i odkrywając razem prawdy życiowe :] czy jakby tego nie nazwać…. Happy end ucieczki był taki że tylko jeden wykąpał się znów w morzu, drugi zaś oddał życie, ale również znalazł szczęście. Zdaje się wierzył w wieczność, to i śmierć była nieszczęśliwym końcem szczęśliwego początku :] heh…

    Nie marze o zemście, ale dajcie mi do cholery żyć po mojemu!!

    Mycia zębów Ci nie zadedykuje, bo takowych nie myje :]. Coś innego w zamian, bezokazyjnie…/

    Pieśń z serii tych, co na okrągło lecą, a podczas słuchania przechodzi dreszcz.


    Leżę w łóżku i coś mi się śni,
    widzę ludzi, słyszę ich krzyk
    Unosi się szary kurz

    Silne ramię czuję przez sen,
    młyński kamień widzę na dnie
    Dokoła nas zapach mchu

    Walczysz nocą, walczysz ze mną za dnia
    Kto księżniczkę, kto Wikinga tu gra?
    Świat skurczył się niby loch

    Krople rosy chłodzą mi twarz.
    Ile wiary zdołam ci dać?
    Nim zgubi nas ciągła gra


    Nie ciebie mam tylko strach
    Nie ciebie mam tylko strach

    Stare zamki zniszczył już czas,
    tamci ludzie już nie pójdą przez las
    Nie będzie mech niósł ich stóp…

    Mija siła starych murów i krat,
    tylko rosa taka sama od lat
    I milczy las niby grób

    Moja dłoń zaciska się w pięść,
    taka silna między nami ta więź
    Że coraz mniej życia w nas

    Walczysz mieczem i zgubi nas miecz,
    była miłość – dogania ją śmierć
    Zapada noc pełna zjaw

    Nie ciebie mam tylko strach
    Nie ciebie mam…

    /martyna jakubowicz – rosa taka sama od lat (:* dla korneluchy wiadomo za co)/


    • RSS