blekmurka blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 7.2004

    …poranny księżyc wyłaniał sie z błękitu nieba wprost przed moim oknem, a wieczorne słońce pokolorowało obłoki na fioletowo…

    dziś było inaczej niż zwykle


    Wszedłeś w me wyczekiwania,
    wypatrzenia dni przebytych,
    w moje rozmarzenia.
    I odeszłam razem z tobą,
    cichą drogą, w stronę cienia.
    Wszedłeś w me wyczekiwania,
    wypatrzenia dni przebytych,
    w długie zamyślenia.
    I odeszłam wtedy z tobą,
    polną drogą, w stronę cienia.

    W stronę lasu, w stronę cienia,
    w stronę mego przeznaczenia.
    W stronę naszej samotności, złotej zieloności.

    Na ziemi krągłej, niebieskiej
    jak szafir w nocy świecącej,
    jesteśmy sami dla siebie dla gwiazdy
    gdzieś spadającej.
    I tak widząc jak spada głową w dół z nieboskłonu
    Czy spełnią się nasze marzenia,
    twoje i moje pragnienia.

    W stronę lasu

    Na ziemi życie dającej,
    jak oko stawu zielone,
    przyszedłeś po mnie w godzinie nieokreślonej.
    Wszedłeś w me wyczekiwania,
    więc odeszłam wtedy z tobą
    naszą polną drogą.

    W strone lasu

    /czerwony tulipan – w strone lasu/

    tak, nie mam natchnienia – sama bym lepiej nie opisała. a tak jest.
    to właśnie u mnie słychać.
    melodia tulipana za mną chodzi wszędzie, długo, dawno.
    a dziś byłam w lesie.
    ślicznie.
    tylko ze to nie ten las.
    ale co to kogo obchodzi.
    i tak nie ma nic.
    i nikogo.
    i w ogóle dupa.


    • RSS